Self-audit

And finally I am sitting in a hotel cafe , somewhere, thousands kilometers far from home… Another birthday, another place, another me… Ok, maybe not that different from me from last year… Still, one year older and it really means something…Time for self-audit… Funny, how this statement  concerning usually companies can achieve new glory when we want to apply it to people… So… a cafe and self-audit….

Urban Zen by Donna Karanhttp://www.eileenfisher.com/EileenFisher/looks/Features/fall_lookbook.jsp?bmLocale=en_USMy styles on Pinterest

Ok, any achievements?  Are you kidding? Success? Ok, maybe…My blog is being more and more successful… And I like that… I also like the fact that I can write…It is really helpful…Any expectations? A lot! How typical! Ok, so…. to be honest, I would expect more emotional or intellectual changes. Uff, sounds better. To be more patient, tolerant, open to different points of view, more  systematic, especially as far as me and sport are concerned!!!!!! Anything else?  Absolutely! I wish I would lose some fears and accept things that I can not change anyway! Generally, to accept any changes… That is how the whole world goes on…Isn’t it? Sounds reasonable… My dream? To find huge windows with a view…. If not literally, maybe in any other different way….It would be great….Something to thank for? For a  lot! Thank you for myself, my family and my friends… Thank you for beautiful places I am able to visit and admire, thank you for people I can meet and the fact that I can learn something new thanks to them. Thank you for the absolutely stunning moments I am able to experience….Thank you for this elegant cafe and this particular moment… green tea in a simple, white teapot and the comfortable, soft armchair I am sitting in…So many reasons why we can be happy…Everybody should try that… As a gift for ourselves for birthday…Or maybe not only…

No i siedzę w hotelowej kawiarni, gdzieś , tysiące kilometrów od domu….Inne urodziny, inne miejsce, inna ja…Ok, może nie taka inna w stosunku do mnie z zeszłego roku…Ale o rok starsza, a to coś znaczy…jednak…Czas na samoocenę…Audyt…Zabawne jak określenie używane raczej w odniesieniu do przedsiębiorstw brzmi w kontekście czlowieka…Więc… Kawiarnia i audyt…

No i… jakieś osiągnięcia ? Żarty? Sukces? No tak, może…Mój blog rozwija się coraz bardziej … I…to mi się calkiem podoba…Podoba mi się też sam fakt, ze mogę pisać… Jakże to pomocne … Jakieś oczekiwania? Wiele! Jakże typowe! W porządku … szczerze mówiąc , oczekiwałabym więcej zmian na poziomie emocji i umysłu …Uff, już brzmi lepiej. Cierpliwości , tolerancji, otwartości na inne punkty widzenia, większej systematyczności , zwłaszcza, jeśli chodzi o sport!!!!!!Coś jeszcze? Jasne! Chętnie pozbyłabym się paru lęków i wreszcie zaakceptowała rzeczy, których zmienić nie można ! Odnaleźć moje olbrzymie okna z widokiem…Jeśli już nie dosłownie to chociaż w jakiś inny sposób … Byłoby cudownie…Coś za co można być wdzięcznym ? O, dużo tego! Dziękuje za siebie , moją rodzinę i moich przyjaciół …Dziękuję za te piękne miejsca , które dane jest mi odwiedzic i podziwiać , dziękuję za ludzi, których spotykam i fakt, że dzięki nim mogę się tyle nauczyć. Dziękuję za te wszystkie niesamowite chwile, ktorych mogę doświadczyć…Dziękuję za tę ekegancką kawiarnię i ten szczególny moment…za zieloną herbatę w zwykłej, białej filiżance, wygodny, miękki fotel, w którym siedzę…Tyle powodów do szczęścia … Polecam każdemu …W prezencie dla siebie… W dniu urodzin…A może nie tylko….

 

Facebook Comments

Facebook Comments

Post a comment