Changes…Zmiany…

I am a child of my times, I know, I undesrstand…I am also a child of my past, my present and the future….

Me I – Home

I am taking  the big, loose pullover…so fluffy…I love so much its size, warm and the sense of security it gives me…Today I really need it. I feel lost and sad…or maybe the cloudy sky is making me insecure. So, the warm of my pullover is hugging me… just like that…

Me II – Office stuff

I want to feel so competent . I am leaving warm, safe pullover at home. Today I am struggling…My energy is bursting…Simple, minimalistic me  doesn’t  let distract my attention, is forsing me to focuse on the task…

Me III Coffee

Coffee…Lili is waiting… you know, some shopping or just looking around without any special desires…just the excuse for chatting among the hangers full of variegated rigs…For such occasions we always put much attention when we compose our visage. We look for something a little bit original, extravagant and for sure not casual…The best time of the week needs a proper frame…

Me IV Traveller

New places, new people, new situations…My handbag has to accommodate the most essential , still, interesting, on one hand simple and on the other hand useful stuff…Oh, and comfortable… Not easy… I usually take some white shirts and some pairs of trousers… and maybe one skirt or dress… just in case… And here I am…The biggest problem is with shoes… I am sort of crazy about them… How to reconcile comfortableness and beauty…A heavy task…and challenge…Somehow finally I win…Always…

There are more Me of course…Each visage is slightly different but for sure it is always Me. I am conscious that I can or even I should manipulate my look depending on the situation…Good to know…

Urban Zen Fall/Winter 2015 - Turtleneck Sweater http://bit.ly/1FLzJ0NYohji Yamamoto +Noir – Womens AW2011 | Import WorkwearHeavenly Oversized Comfort SweaterStreet Style & More Luxury DetailsPinterest

 

Jestem dzieckiem swoich czasów, wiem , rozumiem to…Jestem też dzieckiem mojej przeszłości , mojej teraźniejszości i przyszłości …

Ja I -Dom

Biorę olbrzymi, luźny sweter…taki przytulny…Jakże uwielbiam jego “olbrzymiość”, ciepło i poczucie bezpieczeństwa , które mi daje… Dziś tak bardzo tego potrzebuję. Czuję się zagubiona i smutna…a może to pochmurne niebo wprawia mnie w stan niepokoju. Więc, ciepło mojego swetrzyska otula mnie…tak po prostu…

Ja II – Sprawy urzędowe

Chcę się czuć kompetentna. Zostawiam w domu swój ciepły, bezpieczny sweterek . Dziś walczę …Bucham energią…Proste, wręcz minimalistyczne ja nie pozwala na rozpraszanie uwagi, zmusza mnie do skupienia się na zadaniu…

Ja III – Kawa

Kawa…Lili już czeka…No wiecie, trochę zakupów czy też po prostu porozglądanie się dookoła bez konkretnych potrzeb…to tylko pretekst do pogadania między wieszakami barwnych ciuszków …Na takie okazje zawsze starannie dobieramy stroje. Szukamy wtedy czegoś trochę oryginalnego, ekstrawaganckiego a już na pewno nie codziennego…Najprzyjemniejszy czas tygodnia wymaga odpowiedniej oprawy…

Ja IV – Podróżniczka

Nowe miejsca, nowi ludzie, nowe sytuacje…Moja podręczna torba musi pomieścić najważniejsze , ale rownież z jednej strony proste a z dugiej interesujące rzeczy…A…i wygodne…Niezbyt to łatwe …Zazwyczaj biorę pare białych koszul i kilka par spodni…i może jedną spódnicę czy sukienkę… tak na wszelki wypadek…I oto jestem…Największy problem jak zwykle z butami …Mam swego  rodzaju fioła na ich punkcie…Jak tu pogodzić wygodę i piękno …Ciężki orzech do zgryzienia …i wyzwanie…Jakoś wreszcie wygrywam… Zawsze…

Naturalnie jest więcej Ja…Każdy mój wizerunek jest odrobinę odmienny, ale z pewnością to ciągle i zawsze Ja… Mam świadomość, że mogę a nawet powinnam żonglować swoim wyglądem w zależności od sytuacji …Dobrze to wiedzieć…

 

Facebook Comments

Facebook Comments

Post a comment